Zwolnij HR! Będzie prościej…

IBM, znany gigant technologiczny, doświadczył bolesnej lekcji w implementacji sztucznej inteligencji w obszarze HR. Automatyzacja procesów wydawała się idealnym rozwiązaniem dla rutynowych zadań, ale pomijała istotny element tj. relacje międzyludzkie. Praca w HR to nie tylko procedury, ale przede wszystkim empatia i osąd, których nie potrafi dostarczyć AI. IBM odkrył, że niektóre aspekty pracy nie da się zautomatyzować efektywnie.
Co ciekawe, konieczność ponownego zatrudnienia wynikała z kilku czynników. AI potrzebuje nadzoru ludzkiego, a także nowych specjalistów, takich jak inżynierowie oprogramowania czy eksperci od etyki AI. Ponadto, zmienił się charakter pracy w HR – więcej strategii i coachingu, mniej administracji. Automatyzacja nie oznacza eliminacji pracy, a jedynie jej transformację oraz nowe potrzeby kadrowe.
Trend automatyzacji bez zrozumienia roli człowieka nie dotyczy tylko IBM. Firmy jak Amazon, Facebook czy Tesla doświadczają podobnych problemów i wychodzą na przeciw wyzwaniom związanych z implementacją technologii. W kontekście zmian w miejscu pracy, kluczowe jest traktowanie AI jako narzędzia wspomagającego ludzi, a nie ich zastępującego, oraz inwestowanie w rozwój kompetencji zespołu przed wdrożeniem automatyzacji.